Tuesday, 5 March 2013

Nawilżająca maseczka Lirene

Hej

Tę maseczkę kupiłam w biedronce skuszona obietnicą 'głębokiego biodermalnego nawilżenia' cokolwiek ma to oznaczać - brzmi zachęcająco.

Maseczka samowchłaniająca z wyciągiem z wiśni z Barbados. Lirene.


Maseczka o aksamitnej konsystencji aktywuje proces intensywnego nawodnienia w głębokich warstwach skóry oraz trwale stabilizuje poziom wody w komórkach. Połączenie wiśni z Barbados oraz Glucamu i Alantoiny, wpływa na błyskawiczną i odczuwalną poprawę jędrności i elastyczności naskórka. Maseczka odbudowuje warstwę hydrolipidową, chroniąc skórę przed odwodnieniem i przed działaniem czynników zewnętrznych.
Skóra twarzy po niezwykle przyjemnym zabiegu z maseczką jest dogłębnie nawilżona, promienna i odświeżona.




10ml. Cena: 1.99 ( Biedronka )
Maseczka ma konsystencję typowego lekkiego kremu i jest biała. Łatwo się rozprowadza na twarzy.
Na saszetce nie jest napisane jak długo trzeba ją trzymać, czekamy po prostu aż się wchłonie. Ja nakładałam zawsze dosyć cienką warstwę i po 15-20 minutach już jej nie było. Przetarłam tylko twarz płatkiem z ewentualnego nadmiaru.

Zapach ma ładny, bliżej nieokreślony - ja nie wyczuwam w nim nic specjalnego.

Co do efektów, to skóra jest widocznie nawilżona. Lekko lepiąca się warstewka, która zostaje na skórze mi w niczym nie przeszkadza - lubię czuć, że mam coś na twarzy i że za chwile nie będzie ściągnięta. Oprócz nawilżenia, twarz jest bardziej promienna i wygląda na odżywioną. Nałożona na noc w zupełności zastępuje krem.

Podczas trzymania jej na twarzy nic nie piecze i nie szczypie.

Kolejna bardzo dobra maseczka, do której na pewno wrócę. Coś ostatnio same dobre maseczki mam w łapkach i bardzo dobrze, nikt nie lubi trafiać na buble.
Miałyście jakieś inne maseczki z Lirene? A może któraś wypróbowała ten saszetkowy peeling enzymatyczny? 

14 comments:

  1. Nie rozumiem, po co dali do niej parafinę ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. bo jest tania i starszych osób nie zapcha, więc będą ją chwalić:P

      Delete
  2. Bardzo lubię tą maseczkę:)

    ReplyDelete
  3. ja bym bała się ją zostawiać na noc, choć może to tylko złudne moje myślenie

    ReplyDelete
  4. Nigdy jej nie miałam ale chętnie przetestuje kiedy moja skóra będzie potrzebowała nawilżenia :)

    ReplyDelete
  5. Chętnie przetestuję, bo nigdy jej nie miałam :-)

    ReplyDelete
  6. Nigdy nie używałam maseczek. Fajnie, że ta się wchłania, bo jak niektóre dziewczyny ściągają z twarzy prawdziwą "maskę", to zupełnie nie mam ochoty bawić się z czymś takim. Na promocję Lirene chciałam się skusić, ale w Biedrze nie mieli tych anty-stresowych :P

    ReplyDelete
  7. Miałam peeling enzymatyczny, jednak kompletnie się nie spisał.

    ReplyDelete
  8. a co do peelingu to szwagierka sobie chwaliła, ale z Perfecty, a i Lirene, i Perfecta mają w enzymatycznych parafinę...

    ReplyDelete
  9. Hmmm chyba warto spróbować :-))

    ReplyDelete
  10. Godzinę temu ją aplikowałam. Jestem zadowolona, dobrze nawilża :)

    ReplyDelete
  11. uwielbiam tą maseczkę, przeważnie używam jej jako kremu na noc ;)

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za wszelkie komentarze :) są siłą napędową do prowadzenia tego bloga.