Saturday, 29 June 2013

Blistex - kultowa ochrona ust z USA

Hej

O tym balsamie do ust nie słyszałam zbyt dużo, ale wiedziałam o jego istnieniu. Podczas promocji w Rossmannie kupiłam go za całkiem przyjemną cenę i nie mogłam się doczekać kiedy w końcu przyjdzie na niego kolej.

Klasyczna pomadka ochronna. Blistex.




4.25g. Cena: ok 12 zł ( Rossmann )
Sztyft jest dosyć mały i zgrabny - wygląda trochę aptecznie. Nie ma problemu z odkręcaniem czy z zatyczką, która pozostaje cały czas na swoim miejscu.

Balsam ma dosyć zbitą konsystencje i podczas nakładania na usta delikatnie się rozpuszcza. Nie maśli się w opakowaniu. Zapach ma delikatny i lekko słodkawy - co również odnosi się do smaku, wyraźnie czuć jakąś słodkawą nutkę.

Z działania jestem jak najbardziej zadowolona. Zdobywa on zaszczytne miejsce w mojej top 5 balsamów do ust. Dobrze nawilża usta, nie pozostawia dziwnie tłustej parafinowej warstwy. Nie trzeba nakładać go co 5 minut bo nie znika w błyskawicznym tempie. Gdy już go zjemy to usta zostają nadal nawilżone przez dłuższy czas. Nadaje delikatny połysk i jest wydajny. Dużym plusem jest jego super skład z różnymi olejkami.

Na pewno do niego wrócę jak dorwę go na jakiejś promocji.
Miałyście może wersję w tubce? Sprawdza się równie dobrze? 

22 comments:

  1. ja jeszcze nigdy go nie miałam ale na pewno wypróbuję :)

    ReplyDelete
  2. o tej jeszcze nie słyszałam ale za to uwielbiam carmexa :)

    ReplyDelete
  3. miałam jego próbkę, trochę podobny do carmexa, mój jeszcze mrowił podobnie jak carmex

    ReplyDelete
  4. ty testujesz amerykański hicior a ja polski hicior czyli tisane ;)

    ReplyDelete
  5. Nie miałam nigdy tej pomadki ;)

    ReplyDelete
  6. Mam blistex w słoiczku i bardzo go lubię :) Wydaje mi się, że przypomina carmex.

    ReplyDelete
  7. nie stosowałam go jeszcze, ale brzmi obiecująco:)

    ReplyDelete
  8. trzeba się będzie zaopatrzyć, bo moje sztyfty to jakieś tłuste blechy

    ReplyDelete
  9. Mam i bardzo go lubimy w mojej rodzinie:)

    ReplyDelete
  10. nie mialam :D

    Zapraszam do mnie ;p
    wiolka-blog.blogspot.com

    ReplyDelete
  11. Moje usta są bardzo wybredne dlatego nie wiem, czy kupić :D

    ReplyDelete
  12. ja mam oliwkowy w słoiczku i jest całkiem ok :)

    ReplyDelete
  13. Mialam wersje w tubca, taka chlodzaca, byla calkiem OK :)

    ReplyDelete
  14. Też się z nim polubiłam. Jest u mnie na drugim miejscu zaraz po Carmexie :)

    ReplyDelete
  15. Nigdy jej jeszcze nie miałam, ostatnio jednak w rossmanie zakupiłam dwie wazeliny od Floslek czekoladową i poziomkową :)Pozdrawiam

    ReplyDelete
  16. Ciekawy.. nigdy nie miałam nic z Blistex więc chyba czas to zmienić:)

    ReplyDelete
  17. Naprawdę ma fajną cenę, a ja lubię słodkawe nuty :)

    ReplyDelete
  18. na pewno lepsza alternatywa dla śmierdzącego carmexa ;D

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za wszelkie komentarze :) są siłą napędową do prowadzenia tego bloga.