Hej
Ten miesiąc nie obfitował w zużycia ale zawsze coś. Znowu ciężko mi wykończyć zalegające balsamy do ciała, o wszystkich smarowidłach do twarzy nie wspomnę bo chyba jeden krem zostanie ze mną na rok ;)
1. Płyn do soczewek ReNu. Bausch&Lomb. 360ml.
2. Czekoladowy żel do mycia ciała. Farmona. 225ml.
Recenzja TU
3. Żel pod prysznic z drzewem sandałowym i imbirem. Palmolive. 250ml.
Recenzja TU
Cudo cudo i jeszcze raz cudo! Na pewno kiedyś do niego wrócę, ale muszę najpierw wypróbować inne warianty zapachowe.
4. Krem intensywnie nawilżający. Yves Rocher. 15ml
Jakoś się z nim nie polubiłam, nic dobrego chyba nie zrobił z moją cerą. Dostałam tą miniaturkę podczas zakupów. Wolę jednak swoją dobrą, tanią Ziaje.
5. Mydło kokosowe z olejkiem midgałowym. Nivea. 90g.
6. Pedicure pielęgnacyjny. Perfecta Spa. Dax Cosmetics.
Recenzja TU
Na pewno kupię nie raz.
7. Próbeczki
I druga już zdecydowanie mniejsza część.
8. Płyn do soczewek Biotrue. Bausch&Lomb. 60ml.
Zamówiłam kiedyś próbkę i okazał się bardzo dobry, na pewno kiedyś kupię pełnowymiarowe opakowanie.
9. Antyperspirant z pochodną aktywnego minerału przeciw białym śladom. Garnier mineral. 50ml
Recenzja TU
Zdania nie zmieniłam, świetny antyperspirant o cudownym zapachu. Razem z blokerem Ziaji to dla mnie połączenie idealne.
10. Kokosowy balsam do ust. Yves Rocher. 4g.
Recenzja TU
Teraz zaczęłam próbować różne inne balsamy ale do niego na pewno prędzej czy póxniej wrócę.
Ten miesiąc nie obfitował w zużycia ale zawsze coś. Znowu ciężko mi wykończyć zalegające balsamy do ciała, o wszystkich smarowidłach do twarzy nie wspomnę bo chyba jeden krem zostanie ze mną na rok ;)
1. Płyn do soczewek ReNu. Bausch&Lomb. 360ml.
Bardzo dobry płyn, stosuję go do hydrożelowych soczewek tej samej firmy. Już zamówiłam kolejne opakowanie.
2. Czekoladowy żel do mycia ciała. Farmona. 225ml.
Recenzja TU
Uf, wreszcie go
skończyłam. Nie mam do niego zastrzeżeń gdyby nie to, że zapach tak mnie
drażnił już po tygodniu stosowania, że leżał odłogiem jakiś czas. Nie
kupię ponownie.
3. Żel pod prysznic z drzewem sandałowym i imbirem. Palmolive. 250ml.
Recenzja TU
Cudo cudo i jeszcze raz cudo! Na pewno kiedyś do niego wrócę, ale muszę najpierw wypróbować inne warianty zapachowe.
4. Krem intensywnie nawilżający. Yves Rocher. 15ml
Jakoś się z nim nie polubiłam, nic dobrego chyba nie zrobił z moją cerą. Dostałam tą miniaturkę podczas zakupów. Wolę jednak swoją dobrą, tanią Ziaje.
5. Mydło kokosowe z olejkiem midgałowym. Nivea. 90g.
Lubię te mydła.
Tak, jestem staroświecka i myję ręce mydłem w kostce ;) Miało śliczny zapach.
6. Pedicure pielęgnacyjny. Perfecta Spa. Dax Cosmetics.
Recenzja TU
Na pewno kupię nie raz.
7. Próbeczki
I druga już zdecydowanie mniejsza część.
Zamówiłam kiedyś próbkę i okazał się bardzo dobry, na pewno kiedyś kupię pełnowymiarowe opakowanie.
9. Antyperspirant z pochodną aktywnego minerału przeciw białym śladom. Garnier mineral. 50ml
Recenzja TU
Zdania nie zmieniłam, świetny antyperspirant o cudownym zapachu. Razem z blokerem Ziaji to dla mnie połączenie idealne.
10. Kokosowy balsam do ust. Yves Rocher. 4g.
Recenzja TU
Teraz zaczęłam próbować różne inne balsamy ale do niego na pewno prędzej czy póxniej wrócę.
Jesteście zadowolone ze swoich zużyć? :)
Udało mi się
kupić książkę w Biedronce za całe 11.99. Część z Was wie, że lubię takie
opowiadania. Jestem w połowie, ah te kobiety, szalone z miłości ;) Cieszę się
bo część akcji toczy się w Libii, jeszcze o tym kraju nie czytałam 'od kuchni'.
Miałam kiedyś to mydło z Nivea, całkiem fajne :)
ReplyDeleteMoje zużycia całkiem małe, zapraszam wieczorem, bo jeszscze nie skończyłam.
oo czekoladowy żel mniam!:)
ReplyDeleteZapraszam na nowy post:*
Nie znam nic z tych rzeczy z autopsji, ale oba żele wąchałam w sklepie. Czekolada jak to czekolada, wiele firm ma w swojej ofercie, są super, ale nie na dłuższą metę ;) Palmolive bardzo fajne, i mam tu na myśli całą serię. Zaciekawił mnie antyperspirant, może spróbuję, gdy skończę obecny... :)
ReplyDeleteTez czytam tą kiążke - raczej mam ją w PDF i zabieram się za jej czytanie ;)
ReplyDeletenr.9 to mój ulubieniec w tej dziedzinie :)
Jestem szczęśliwą posiadaczka niektórych kosmetyków z twoich lipcowych zuużyć. Ubustwiam nr. 3 ;))
ReplyDeletePozzdrawiam//
Całkiem spore to Twoje denko. Moje nie wygląda tak dobrze. :D Też lubię książki tego typu. :) Polecam ''Klejnot Medyny'', jeśli jeszcze nie czytałaś. ;)
ReplyDeleteKsiążkę chętnie bym przeczytała :) mam żel Palmolive! :)
ReplyDeletedobrze Ci poszło !
ReplyDeletemuszę spróbować tego żelu z palmolive :)
mi też zawsze ciężko wykończyć kremy do twarzy, a co parę miechów jakiś fajny mi wpada w oko, ale nie, muszę stosować to co mam, bo obecnie już 3 kremy i serum zalegają w łazience;P
ReplyDeletez tego wszystkiego to miałam tylko to serum Perfecty do stóp, super jest :)
ReplyDeletebardzo fajne denko :) całkiem sporo tego wszystkiego, a mnie brak motywacji do zbierania pustych opakowań :)
ReplyDeleteu mnie też 10-tka
ReplyDeleteteż mam zawsze problem z całkowitym zużyciem balsamów :) gratuluję wytrwałości w zużywaniu :) dodaję się do obserwatorów :)
ReplyDeletekurcze, nie załapałam się już na te biedronkowe książki:/
ReplyDeletespróbuj zielonej wersji tego żelu Palmolive, jest chyba najlepsza:D
też miałam ochotę na tę książkę;)
ReplyDeleteTeż ją mam - i też z biedrony :D
ReplyDelete